Na stronie używamy plików cookie, pozostając na niej wyrażasz zgodnę na ich stosowanie. Więcej możesz przeczytać tutaj



Zapewne niektórzy przecierają oczy ze zdumienia - cholesterol? Niedobór? Przecież całe życie słyszymy tylko, że im niższy tym lepszy, że trzeba zbijać, zmniejszać. Tymczasem można mieć niedobory cholesterolu i ma to bardzo powazne konsekwencje zdrowotne. Zależność przypomina tu parabolę, podobnie jak przy witaminie D3 - zarówno zbyt wysoki poziom, jak i zbyt niski są niezdrowe. Niestety nie ma patentowalnej, przynoszącej miliardowe zyski tabletki na "podniesienie", więc słyszymy wyłącznie o obniżaniu.

Problem jest bardzo poważny, w jednym z badań sprawdzono poziom cholesterolu w grupie starszych kobiet, następnie obserwowano je i notowano szansę na przeżycie. Okazało się, że te mające poziom 270 miały aż pięciokrotnie - tak, to nie pomyłka - mniejsze ryzyko zgonu, niż te z "idealnym" poziomem 170. Inne badania dały zbliżone, chociaż nie tak drastyczne wyniki - ryzyko zgonu zaczyna gwałtownie rosnąć poniżej 160 oraz powyżej 220. Osoby mające wynik 140 miały takie smao ryzyko śmierci, jak te mające 300. Ile ja razy słyszałem już od wegan "mam idealny cholesterol, 90"...

Ta substancja jest niezbędna do bardzo wielu procesów w naszym ciele - dla przykładu, regeneruje ona osłony mielinowe. To właśnie dlatego chorzy na stwardnienie rozsiane mają poziom bardzo mocno obniżony. A może w drugą stronę, chorują bo mają obniżony poziom? Jest niezbędny do zwalczania infekcji, dlatego pacjenci z bardzo niskim poziomem mają nawet kilka razy większe ryzyko zgonu z powodu sepsy. Regeneruje też skórę, dlatego niektóre osoby ze szczególnie niskim wyglądają bardzo staro. Bez niego organizm nie produkuje hormonów - co jest powodem zatrzymywania się miesiączek u kobiet i zniewiesciałego wyglądu u mężczyzn, wynikającego z braku testosteronu.

Wiele można się nauczyć od wege sportowców, którzy na dietach niskotłuszczowych mieli bardzo złe wyniki, wieczne infekcje, bóle stawów, suchą skórę - dopiero włączenie tłuszczy sprawiło, że wszystko zaczeło działać tak, jak powinno.

Powinno się dążyć do poziomu pomiędzy 160 a 200, przy czym osoby w podeszłym wieku prawdopodobnie powinny mieć go nieco więcej.

Podniesienie jest bardzo proste - wystarczy olej kokosowy, dwie łyżki dziennie. Można też jeść wiórki albo piec sobie kokosanki. Można też po prostu pić oliwę z oliwek - parę łyżek dziennie.